Bieżnia to prawdopodobnie maszyna, którą możemy uznać za jedno z najczęściej wybieranych urządzeń, jeżeli chodzi o wykonanie treningu kardio. Bieżnie znajdziemy na niemal każdej siłowni bez względu na stronę świata. Jest też niezwykle popularnym dodatkiem do domowego kącika sportowego. Nie możemy się jednak dziwić tej popularności. Bieżnia znajduje świetny balans między rekreacją i solidnym wysiłkiem w sporcie. Z uwagi na ogromną popularność tego sprzętu do kardio, bieżnia wytworzyła zarówno ogromne grupy zwolenników, jak i przeciwników. Niektórzy uważają, że jest to najlepszy sprzęt do spalania kalorii, inni zaś gloryfikują rowery treningowe, maszyny spinningowe i inne alternatywne propozycje. Jednakże bez dwóch zdań bieżnia stanowi integralną część dzisiejszego świata fitness. Jednym z powodów, dla których stała się tak pożądanym urządzeniem, jest umożliwienie wykonania różnorodnych treningów za pomocą tej samej maszyny, gdziekolwiek się znajdujemy. Innymi aspektami, na które możemy zwrócić uwagę, jest to, jak prostą w użyciu maszyną jest bieżnia.

 

  • Początki bieżni w antyku
  • Wykorzystanie mechanizmu bieżni
  • XX-wieczne usprawnienia
  • Bieżnia, która znamy dziś

 

Początki bieżni w antyku

Dla wielu osób zaskoczeniem może być informacja dotycząca tego, że mechanizm odpowiedzialny za stworzenie bieżni początkowo nie miał zbyt wiele wspólnego ze sportem. Okazuje się, że to branża inżynierii i środowiska budowlane dały początek dzisiejszej maszynie odpowiedzialnej za rekreację. Bieżnia miała niegdyś związek z pracą fizyczną. Ponad 2000 lat temu, Rzymianie korzystali z urządzenia, które może być uznane przez nas za prekursor dzisiejszej bieżni. Przeznaczenie tego urządzenia było jednak zupełnie odmienne. Tamtejszy odpowiednik bieżni był nazywany w łacinie "sprzętem do podnoszenia z kołami pasowymi". Urządzenie pomagało w wielu sytuacjach. Głównie umożliwiało podnoszenie ciężkich przedmiotów. Sam mechanizm wymagał jednak siły ludzkich mięśni do napędzenia. Konstrukcja przypominała ogromnych rozmiarów koło, które było połączone z odpowiednikiem dzisiejszego dźwigu. Silni mężczyźni byli umieszczani wewnątrz dużego koła i wykonywali ruchy podobne do chomików na wybiegu, aby napędzić podnośnik.

Ruch koła powodował, że dźwignia była w stanie poruszać ciężkimi przedmiotami. Zastosowanie żurawia w połączeniu z kołem zamachowym zwiększyło możliwość dźwigania ciężaru ponad pięćdziesiąt razy. Był to ogromny przełom w budownictwie w porównaniu z metodami, które przewidywały jedynie siłę ludzkich mięśni, tak jak miało to miejsce w starożytnym Egipcie. Kluczowym elementem całego przedsięwzięcia nadal jednak pozostawał człowiek, który musiał napędzać koło. Znaczącą odmianę odnotowaliśmy dopiero w XIX wieku, gdy ludzie dotarli do wyższego poziomu technologicznego i coraz częściej wykorzystywali zwierzęta do wykonywania pracy fizycznej. W tym przypadku siłę ludzkich mięśni zastąpiły konie, które napędzały stacjonarne maszyny.

 

Wykorzystanie mechanizmu bieżni

Jedno z bardziej przełomowych zastosowań mechanizmu bieżni, przez wielu było zaliczane do nieetycznych. Bezczynność więźniów, którzy nie mogli w żaden sposób przydać się dla społeczeństwa, była inspiracją dla Williama Cubitta. Inżynier stworzył maszynę, która jego zdaniem pomagała w reformowaniu przestępców. Wynalazek miał nauczyć skazańców ciężkiej pracy, przez co na wolności mogli lepiej przystosować się do społeczeństwa i ponownie stać się przyzwoitymi obywatelami. Bieżnia, która wówczas nadal nie przypominała urządzenia, które znamy dziś, była pewnego rodzaju maszyną dostarczającą karę dla więźniów. Projekt inżyniera był wyposażony w koło, zawieszenia i schody, które obracając się, zmuszały więźniów do napędzania całości poprzez wspinaczkę. Bieżnia ta nie różniła się jednak założeniami od starodawnych wersji. Siła ludzkich mięśni napędzała koło, które obracało stopniami wspinaczkowymi z odpowiednią prędkością.

Pomimo tego, że sam pomysł Williama został bardzo dobrze przyjęty, sama bieżnia nie zdołała wywołać zbyt wielu korzyści. Maszyna nie mogła przyczynić się do tworzenia żadnych dóbr materialnych. Jej przeznaczeniem było po prostu karanie osadzonych za przestępstwa. Maszyna ta miała wywoływać postrach i skruchę. Jeżeli pragniemy zwrócić uwagę na potencjalne plusy takiego urządzenia, mogło ono odstraszać więźniów przed powrotem za kratki. Mimo wszystko urządzenie przewidywało głównie wymierzanie kary. Więźniowie karani za pośrednictwem tego wynalazku byli zmuszani do wspinania się przez 6 godzin dziennie. Według niektórych wyliczeń przekładało się to na spalenie ponad 2000 kalorii w trakcie samej aktywności fizycznej.

William Cubitt po pewnym czasie opracował szereg modernizacji do swojego urządzenia, dzięki czemu stało się czymś więcej, niż tylko maszyną wymierzającą karę dla skazańców. Usprawniona bieżnia mogła wykorzystywać ruchy więźniów do napędzania mechanizmu, który mielił kukurydzę na mąkę. Jeżeli podłączono urządzenie w odpowiednim miejscu, więźniowie mogli też za jego pośrednictwem pompować wodę. Praca ta była niezwykle żmudna i nadal nosiła znamiona kary, jednak dzięki zmodernizowaniu bieżni karnej, Sir William Cubitt nadał urządzeniu pewien sens istnienia. Jego pomysł został ostatecznie wyeliminowany z systemu kar więziennych w 1902 roku. Od tamtej pory bieżnia przechodziła transformacje, które przybliżały ją do urządzenia znanego z dzisiejszych siłowni.

 

XX-wieczne usprawnienia

W 1913 roku opatentowano maszynę treningową wyposażoną w pas zbliżony do dzisiejszych bieżni. Była to jedna z pierwszych tak zaawansowanych maszyn, która umożliwiała trenowanie ludziom o różnym wzroście oraz o różnej wadze. Początek XX wieku był też momentem dynamicznego rozwoju w sektorze maszyn sportowych. Producenci nie tylko zastanawiali się nad tym, w jaki sposób stworzyć bieżnię bardziej mobilną i efektywną, ale także opracowywali mechanizmy zmniejszające hałas towarzyszący treningowi.

Bieżnia, którą znamy dziś

Ostatnimi czasy nie odnotowaliśmy zbyt wielkich zmian w konstruowaniu bieżni. Postępy, na które możemy zwrócić uwagę, dotyczą jedynie dodatkowych funkcji usprawniających oraz poszerzających samą funkcjonalność sprzętu. W 2003 roku wprowadzono pierwsze panele na bieżniach. Umożliwiały one zaprogramowanie niewielkich komputerów, które znajdziemy w wielu modelach także dzisiaj. Konsole z wyświetlaczem wskazują nam prędkość biegu, dystans oraz proponują zaprogramowane w maszynie etapy treningowe. W zależności od modelu często możemy połączyć z panelem bieżni swój telefon. Funkcja ta pozwala na trening ze swoją ulubioną muzyką lub włączenie serialu na panelu maszyny poprzez internetowe serwisy streamingowe. Integracja bieżni z internetem nieustannie postępuje, co możemy zaobserwować w najnowszych modelach. Ustalenie płynnej łączności między urządzeniami elektronicznymi to prawdopodobnie etap, na którym skupia się większość dzisiejszych producentów. Sam kształt, sposób działania i budowa bieżni pozostają jednak bez zmian od dłuższego czasu.

Od bieżni używanej w antyku, po bieżnię karną wykorzystywaną w zakładach karnych, po dzisiejszą maszynę, mechanizm i jego zastosowanie doświadczyły ogromnej ilości modernizacji. Możemy jednak podsumować historię urządzenia i uznać, że pierwszy pomysł na wykorzystanie mechanizmu znajdującego się w bieżniach został opracowany już 2000 lat temu. Chociaż początkowo bieżnia była narzędziem wykorzystywanym w budownictwie, a następnie w systemie kar więziennych, ostatecznie ludzkość opracowała sposób na włączenie tego mechanizmu do sekcji sportu i rekreacji.