Pokój dzienny jest najważniejszym miejscem w każdym domu. Nie da się ukryć, że pełni on wiele funkcji. A niekiedy nawet w bardzo małych mieszkaniach jest też główną sypialnią. Każda osoba może mieć inny pomysł, jak go urządzić. Jednak zawsze dobrze jest połączyć modne wnętrze z praktyczną stroną, jaką ma mieć ten pokój. O czym zawsze warto pamiętać?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Styl uniwersalny nie istnieje
  • Salon i sypialnia w jednym – jak to połączyć?
  • Salon otwarty na kuchnię – największe problemy
  • Dodatki, które zaakcentują wnętrze

Styl uniwersalny nie istnieje

Warto już na samym początku powiedzieć jasno, że nie ma jednego stylu urządzania wnętrz, który można by było nazwać uniwersalnym. Wynika to między innymi z faktu, że każda osoba lubi inne kolory, inne meble, a nawet tekstury. Przez to każdy będzie miał inną opinię na temat tego, czym w zasadzie jest uniwersalna stylizacja. A nawet wśród członków rodziny, która razem urządza pokój dzienny, mogą być podzielone opinie.

Dlatego najlepiej jest albo skupić się na konkretnym pomyśle, albo też wybrać kilka różnych rozwiązań i dopasować je do siebie. Między innymi z tego powodu tak bardzo popularny jest styl eklektyczny. Choć sporo osób nazywa go twórczym bałaganem, to jest on, często wybieramy, bowiem łączy ze sobą kolory, faktury i przedmioty wykorzystywane w stylizacjach z różnych epok i światowych trendów. Ten styl nas nie zawiedzie, ale ponieważ głównie opiera się o ciemne barwy, nie będzie też przydatny wszystkim planującym zmiany w mieszkaniu. Dlatego, mimo że uznawany jest za najlepszy, gdy nie mamy pomysłu na wnętrze, to też nie można nazwać go stylem do użytku uniwersalnego.

Jak więc wybrać ten najlepszy? Wszystko zależy od tego, co lubimy. Gdy preferujemy jasne kolory i małą ilość mebli, ciekawym rozwiązaniem będzie styl skandynawski. Jeśli mamy do dyspozycji ogromną powierzchnię, dobrym pomysłem będzie styl loftowy. Dla osób lubiących wiele mebli we wnętrzu, ale też przytulne dodatki opcją może być styl nowojorski. Zanim zdecydujemy się na jednej, najlepiej jest przejrzeć wiele wnętrz i ocenić, jakie podoba nam się najbardziej i jest dopasowane do naszego stylu życia.

Salon i sypialnia w jednym – jak to połączyć?

Mimo że w Polsce sprzedawane są coraz częściej kilkupokojowe mieszkania, to wciąż wiele osób musi urządzić sypialnię w salonie. Może się zdarzyć, że jest to główna sypialnia lub po prostu dodatkowe miejsce dla gości. Obojętnie czy będzie używana co wieczór, czy co jakiś czas, musi być wygodna. Połączenie pokoju dziennego z funkcją sypialni może nam się wydawać trudne lub drogie. Jednak niekoniecznie takie będzie. Można zastosować sporo tricków, które sprawią, że za dnia wnętrze będzie wyglądać jak zwyczajny pokój dzienny, a wieczorem zamieni się w sypialnię.

Przede wszystkim potrzebne jest wygodne łóżko. Tutaj bezapelacyjnie podstawowym meblem jest rozkładana kanapa. Kupując taki mebel, należy szczególnie zwrócić uwagę na szerokość i długość powierzchni do spania. Zwłaszcza jeśli salon jest mały i ma ograniczoną powierzchnię. Każdy model kanapy może po rozłożeniu mieć inną wielkość, a więc trzeba sprawdzić, czy choćby w naszym salonie kanapa, która nam się podoba, po prostu się zmieści.

Kolejnym bardzo powszechnym problemem ze spaniem na kanapie jest wygoda. Niestety nawet najładniejsza kanapa może okazać się niewygodna do codziennego spania na niej. I co wtedy? Rozwiązaniem jest zakup materaca nawierzchniowego. Taki materac to po prostu dodatkowa mata, którą można położyć na rozłożonej kanapie. Na materac nakładamy prześcieradło i możemy ścielić łóżko. Co daje taki materac? Przede wszystkim materace nawierzchniowe mają różne zadania. Niektóre mają właściwości utwardzające powierzchnię do spania, a inne wręcz przeciwnie – sprawiają, że kanapa będzie bardziej miękka. Doskonale wyrównują też powierzchnię do spania. A ponadto chronią wbudowany materac w kanapie przed wycieraniem wierzchniej warstwy. Materac nawierzchniowy to świetnie rozwiązanie, gdy okazuje się, że standardowa powierzchnia do spania nie jest wygodna, albo po prostu z biegiem się zaczęła zużywać i spanie nie jest tak komfortowe, jak wcześniej.

Kanapa rozkładana zwykle i tak wymaga złożenia na dzień. Jednak dobrze jest ją zaaranżować w sposób podobny do prawdziwego łóżka. Wystarczy dodać po jej bokach stoliczki, wąskie szafki czy nawet w taki sposób ustawić regały, aby była na nich do dyspozycji półka na drobiazgi. Dobrze jest postawić w tym miejscu lampki nocne, które same w sobie mogą być ozdobnym dodatkiem do wnętrza. Choćby tak prosta aranżacja sprawdzi się w nocy, ale za dnia będzie wciąż wyglądać jak zwyczajny salon.

Salon otwarty na kuchnię – największe problemy

Jeśli nie urządzamy w salonie sypialni, to robimy z niego jadalnię. Obecnie trendem jest połączenie salonu z otwartą kuchnią. Jednak ma to swoje wady, jak i zalety. Oczywiście w salonie mamy więcej miejsca, aby postawić duży stół, przy którym usiądzie cała rodzina. Dlatego takie połączenia ma duży sens. Ponadto bez ściany działowej, można podczas gotowania w kuchni, cały czas mieć kontakt z osobami oczekującymi na posiłek.

Aby oznaczyć strefy gotowania i życia dziennego bardzo często wykorzystuje się podłogę. Zwyczajnie w kuchni kładziemy płytki ceramiczne na podłodze, a w salonie drewno lub panele. W ten sposób, mimo zachowania otwartej przestrzeni, wyznaczamy granice, gdzie pomieszczenia się kończą. Zatem z problemem, jak rozróżnić, gdzie zaczyna się kuchnia, a kończy salon, poradzimy sobie bardzo łatwo.

A co z zapachem gotowanego obiadu? Można powiedzieć, że łatwość przemieszczania się zapachu po otwartym salonie jest największym problemem, z jakim się borykamy. Tutaj niestety konieczne będzie zamontowanie dobrego pochłaniacza nad kuchenką. Bez tego nie ma co liczyć na to, że zapach będzie utrzymywał się tylko w miejscu gotowania i nie przejdzie dalej do salonu. Częściowo zapachy może zniwelować też odświeżacz powietrza postawiony w części dziennej. Może on być też zgrabnym dodatkiem dekoracyjnym.

Dodatki, które zaakcentują wnętrze

W wielu tradycyjnych salonach stoją kominki. A co zrobić, jeśli akurat przez nasz salon nie przechodzi komin lub ze względu na położenie mieszkania w budynku, nie możemy go mieć? Możliwe jest nawet wykonanie namiastki kominka. W jaki sposób? Otóż w sklepach meblowych dostępne są od jakiegoś czasu szafki, które wyglądają jak obudowa paleniska. W takiej szafce można przechowywać różne drobiazgi. Aby stworzyć w jej ramach ładne palenisko, można posłużyć się lampkami lub nawet ramką na zdjęcia z wyświetlonym widokiem paleniska. Umieszczając takie atrybuty w miejscu, w którym naturalnie byłby ogień, mamy prawdziwą namiastkę prawdziwego kominka. Bez dymu, bez spalin i bez niebezpiecznego ognia.

Często zapominamy również o tym, jak ważną dekoracją jest lampa. Potrzebujemy sztucznego światła w mieszkaniu, a więc wszelkie żyrandole i kinkiety i tak znajdą swoje miejsce. Warto jednak wybrać oświetlenie zgodnie ze stylem wnętrza, który chcemy stworzyć. Nie może to być dodatek wybierany na ostatnią chwilę lub po prostu praktyczny. Lampy mają duży wpływ na to, jak będziemy czuć się we wnętrzu. Także jasność i barwa żarówki ma znaczenie dla naszego samopoczucia. Jasne światło pobudza, a żółte, przygaszone sprawia, że lepiej odpoczywamy wieczorem. Mimo że są to elementy małe w porównaniu do wielkości choćby kanapy, też mogą być atrakcyjnym dodatkiem.

Co jeszcze przyda się we wnętrzu? Firanki i zasłony lub rolety. Zwykle okna dekorujemy na ostatnią chwilę, a firanki zmieniamy wraz z nadchodzącą nową porą roku. Warto jednak przywiązać do okien większą wagę. Białe firany z woalu i ciemne zasłony, mogą zaakcentować tradycyjny salon. A wybór radosnych firan z kwiatowy wzór sprawi, że salon się rozjaśni. Również tymi małymi akcentami można zmienić aranżację i zaakcentować efekt, jaki chcemy uzyskać w całym domu.